Jak się zaczęła Wasza przygoda z Dżemem?

wszystkie komentarze odnośnie samego zespołu, muzyków, ich zachowań i umiejętności

Moderatorzy: Piotrek, Radek, smar666

Gość

Postautor: Gość » pt lut 22, 2008 10:21 pm

wiekszosc osob, ktore sie zapisuje po ok 2 miesiacach zostawia ta strone i caly Dzem daleko za soba...


Aż się boję odzywać
Zapisałam się ,mało piszę, cały czas śledzę forum i słucham Dżemu (moja córka mówi że jestem nienormalna).
Dziś słucham audycji radiowej poświęconej pamięci Pawła i piszę. Pewnie znowu umilknę, ale fanką jestem całym sercem.I nie zostawiłam Dżemu daleko.
Gość

Postautor: Gość » pt lut 22, 2008 11:36 pm

do2006 pisze:wiekszosc osob, ktore sie zapisuje po ok 2 miesiacach zostawia ta strone i caly Dzem daleko za soba...


Aż się boję odzywać
Zapisałam się ,mało piszę, cały czas śledzę forum i słucham Dżemu (moja córka mówi że jestem nienormalna).
Dziś słucham audycji radiowej poświęconej pamięci Pawła i piszę. Pewnie znowu umilknę, ale fanką jestem całym sercem.I nie zostawiłam Dżemu daleko.

Wiecej odwagi !! :wink: A nienormalna na pewno nie jestes ( przynajmniej nie z powodu Bluesa ;))


Swoja droga ciekawe ile osob rozpoczelo kariere z Dzemem od Skazanego na Bluesa ..
Gość

Postautor: Gość » pt lut 22, 2008 11:49 pm

Moja przygoda zaczeła sie w pierwszej klasie gimnazjum.Zaraził mnie tym kolega z klasy(perkusista,jeszcze o nim usłyszycie) podśpiewując sobie lunatyków czy Victorie.Poszedłem z czystej ciekawości do miejskiej biblioteki posłuchać jakichś płytek dżemu.No i sie zaczeło... Teraz mineło gdzieś 4 lata od tego wydarzenia i ten zafascynowanie tym zespołem mi sie z dnia na dzień pogłębia :)
A tak na koniec żeby było śmieszne to przez pierwszy okres słuchania zawsze myślałem że utwór "Paw" spiewa Balcar bo mi wokal nie pasował do Ryśka... :D A po drugie(to już kompletna porażka) myślałem że utwór "Cała w trawie" śpiewa Niemen w duecie z Riedlem.I gdy byłem w tej pierwszej klasie to sie meczyłem by wyczuć inność w wokalu.Dopiero mnie wspomniany wyżej kolega wyprowadził z błędu.Zresztą dużo mu zawdzieczam.Dzieki niemu znam podstawy grania na instrumentach.Dzieki niemu jestem bardziej wyczulony na warstwe muzyczną.Taki dobry duch który mnie wprowadził na zespół mojego życia :) Pozdrawiam
Gość

Postautor: Gość » ndz lut 24, 2008 2:16 pm

Pierwszy kontakt z Dżemem miałam bardzo dawno, kiedy mój tata słuchał tego zespołu. Potem co roku słyszałam dźwięki festiwalu, ponieważ mieszkam naprzeciwko Paprocan;) Muzykę Dżemu lubiłam zawsze, odkąd pamiętam, ale prawdziwa fascynacja zaczęła się ok. 3 lata temu, kiedy przesłuchałam sobie też te mniej znane piosenki. Od tamtej pory codziennie słucham piosenek Dżemu, zespołu, który jest moim sposobem na życie.
Gość

Postautor: Gość » wt lut 26, 2008 9:04 am

Od filmu "Skazany na Bluesa".
Gość

Postautor: Gość » sob mar 01, 2008 8:40 pm

Dżemu słucham dzięki mojemu tacie.Często w domu puszczał sobie z płytki ich kawałki które od razu wpadły mi w ucho.Potem zapytał czy nie pójdę z nim na koncert.Poszedłem z chęcią i tak jakoś dalej sie wszystko samo potoczyło że złapałem zajawke do tego zespołu:wink:
Gość

Postautor: Gość » sob mar 01, 2008 9:36 pm

moj brat sluchal.pamietam z lat dziecinstwa jak sluchalismy razem dzemu.no i jak mialam 13 lat,przypomnialam sobie,ze jak bylam mala sluchalam jakiegos fajnego zespolu.dowiedzialam sie,ze to byl dzem...i siegnelam po plyty.no i milosc sie zaczela;)
Gość

Postautor: Gość » sob mar 15, 2008 12:54 am

podobno byłam na koncercie Dżemu jeszcze, gdy Rysiek żył, będąc u mamy w brzuchu :D

od zawsze Dżem był u mnie w domu. ale tak sama z siebie wziełam się za przesłuchiwanie Dżemu oraz inspiracji jakoś w liceum.
Gość

Postautor: Gość » pn mar 24, 2008 4:07 pm

Zaczęło się od lipca 2006. Byłam wtedy na wakacjach u kuzynki, a ona strasznie zachwalała "Do kołyski". Usłyszałam też u niej "Wymarzony świat" i "66", ale nawet nie wiedziałam, kto to śpiewa.
Później, jakoś początkiem września, przeglądając kolekcję winyli mojej mamy natknęłam się na Cegłę. Włączyłam ją ot, tak sobie. W muzyce Dżemu zakochałam się prawie natychmiastowo. Nie miałam wtedy pojęcia, że "Do kołyski" i np. "Whisky" to utwory tego samego zespołu.
Długo słuchałam Cegły, nie mając właściwie żadnego pojęcia o historii Dżemu. Wiedziałam zaledwie, kto to był Riedel, i że aktualnym wokalistą jest Maciek Balcar. Potem przyszła pora na Zemstę Nietoperzy i Absolutely Live. Później już wsłuchiwałam się we wszystko, co dżemowe.
Strasznie żałuję, że nie urodziłam się wcześniej, że nie miałam okazji widzieć Ryśka na żywo (mam 15 lat, więc... :( ) i że nie poznałam Dżemu wcześniej.

Pozdrawiam. :wink:
Gość

Postautor: Gość » pn mar 24, 2008 4:41 pm

Ja też żałuje, że nigdy nie widzialam na żywo i już nigdy nie zobacze Ryśka :( Kiedyś ktoś zapoznał mnie z Dżemem, wtedy pokochałam ta muzykę. Dziś już nie ma tego kto mnie w to wprowadził, ale miłość pozostała..
Gość

Postautor: Gość » pn mar 24, 2008 7:14 pm

Ja go widziałam na żywo, jak miałam jakies 10 lat............
Gość

Postautor: Gość » pn mar 24, 2008 7:15 pm

crow76 pisze:Ja go widziałam na żywo, jak miałam jakies 10 lat............

Chyba rozumiem.....................................................................mam podobnie.................
Gość

Postautor: Gość » pn mar 24, 2008 7:17 pm

dzialka pisze:Ja też żałuje, że nigdy nie widzialam na żywo i już nigdy nie zobacze Ryśka :( Kiedyś ktoś zapoznał mnie z Dżemem, wtedy pokochałam ta muzykę. Dziś już nie ma tego kto mnie w to wprowadził, ale miłość pozostała..

Chyba rozumiem.....................................................................mam podobnie.................
Gość

Postautor: Gość » śr mar 26, 2008 4:11 pm

ja byłem małym dzieciakiem to usłyszałem w radiu Jak Malowany Ptak i bardzo mi sie spodobał.. jednak nie wiedziałem jaki to zespół :) rzecz jasna znałem klasyki takie jak Czerwony jak cegła czy naiwne pytania, ale moje "prawdziwa" miłośc do zespołu zaczęła się gdzieś w 5 klasie podstawowki od piosenki Harley mój i albumu ze Spodka Wehikuł Czasu :D
tomkez
Posty: 40
Rejestracja: pt mar 14, 2008 7:38 pm
Lokalizacja: Gdzieś tam

Postautor: tomkez » śr mar 26, 2008 7:11 pm

Jak miałem 14 lat to leżała na telewizorze czarna płyta Dżem - przeboje całkiem live podobał mi się tytuł pierwszej piosenki wokół sami lunatycy albo Jesiony i tak sobie leżała i leżała, a ja sobie ją oglądałem bo nie miałem gramofonu by sobie posłuchać. Wydawało mi się, że Rysiek Riedel to Adam Otręba bo zdjęcie przy tej ścianie i to koncertowe na tylnej stronie okładki trochę myli. Aż w końcu kuzyn mi powiedział, ze Rysiek z Dżemu nie żyje. Acha ten z tej płyty co na telewizorze leży. No to pora posłuchać. Jak włączyłem za pierwszym razem to wydawało mi się, że Rysiek śpiewa pijany. Hehe znając ekscesy innych moich idoli wydawało mi się to normalne. Ale zespół grał nieźle, więc łyknąłem. Później kupiłem kilka kaset i tak się zaczęło. 13 lat minęło, a mi się oni nie znudzili.

Wróć do „zespół DŻEM”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości