[DVD] Dżem 1979 - 1994

Co, gdzie i kiedy można "usłyszeć" o kapeli

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: kikan » śr sie 03, 2011 11:11 pm

No mnie też to dziwi :). Może się tam pałętał to go zawołali. Kurde nie mogę się doczekać, żeby usłyszeć Niewinnych bez Jurka...
"Nothingman... Isn't it something...?"
boston

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: boston » czw sie 04, 2011 5:26 am

We wkładce, opisującej poszczególne koncerty Janek S. pisze: "Warto zwrócić uwagę na Styczyńskiego, bo... wcale nie będzie to łatwe, jako że upchnięto go gdzieś bardzo z boku. Cóż, czasy ekspansji gitarzysty dopiero nadejdą".
Może Jurka " tak bardzo "upchnięto", że nie zmieścił się w kadrze?? :roll: :lol:
Mam jeszcze drugą wersję: to był 8-9 miesiąc stanu wojennego. Może Go internowali i wypuścili na przepustkę aby mógł zagrać "Słodką" :shock:
No i jeszcze niestety wpadła mi do głowy trzecia wersja: nagranie powstawało w kilku etapach (nie ciurkiem) i Styka się spóźnił albo wręcz przeciwnie musiał lecieć do kolejnej roboty :?
No w każdym razie w rekompensacie możemy podziwiać obu panów Otrębów i Pawła. Faktycznie w późniejszym czasie proporcje wyraźnie się odwróciły.
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: kikan » czw sie 04, 2011 7:31 am

A właśnie mi się przypomniało, że przecież Pan Skaradziński opisywał w książce, że Jurek się rozbujał dopiero wtedy jak Adam wyjechał do Kuwejtu (w 83 jak się nie mylę). Wcześniej Adam był głównodowodzącym a Jurek dogrywającym.
"Nothingman... Isn't it something...?"
wilkas
Posty: 23
Rejestracja: czw cze 09, 2011 12:51 pm
Lokalizacja: Rabka

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: wilkas » pt sie 05, 2011 11:35 am

a na perkusji Grzegorz Schneider, póżniej Homo Twist, CHłopcy z placu..., Seven B, dziś Gienek Loska Band.
boston

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: boston » pt sie 05, 2011 9:10 pm

Serio??
No to kolejny argument aby jechać do Kalisza we wrześniu :lol:
Dzięki wilkas za informację.


6.08.2011 - 8.35
... cd
Będzie nie po kolei ale przecież nie zawsze tak musi być...
Teledyski
"Autsajder" (sł. M.Bochenek) - pierwszy raz zobaczyłam go w całości. Obraz bardzo dosłownie ilustruje tekst piosenki co nie bardzo mi odpowiada. Zupełnie tak jakby odbiorca tego teledysku nie był w stanie samodzielnie zrozumieć tekstu.
"Malowany ptak" (sł. D.Dusza) - najlepiej znany przeze mnie z pozostałych. Pamiętam, że byłam wiernym widzem "Luzu". I pamiętam atmosferę strachu przed nosicielami HIV i chorymi na AIDS :( Chcąc chyba zmienić to nastawienie TVP często ten problem poruszała w swoich programach (i dobrze) ale tak sobie pomyślałam, że właśnie ten teledysk mógł pośrednio przyczynić się do plotki, że RR również był chory. A jeżeli chodzi o świetny tekst to w miarę upływu lat coraz częściej zadaję sobie podstawowe pytanie zawarte w słowach tej piosenki.
"Obłuda" (sł. K.Galaś) - wspaniały utwór, bardzo prawdziwy tekst. Chyba też widziałam go w całości pierwszy raz. Podoba mi się jego konwencja: studio + zrobione na "stare" zdjęcia plenerowe.
"List do M" (sł. D. Zawiesienko, RR) - też świetnie mi znany (znowu "LUZ"). Był czas, że bardzo, bardzo często go słuchałam. I chyba zwyczajnie mi się "przejadł". Muzyka nadal cudna ale za bardzo kręci mi się w głowie gdy go oglądam. A generalnie nie wiele mi potrzeba...(do tych zawrotów). Poza tym chyba coraz mniej jest we mnie rozpaczy - a ten tekst taki jest.

Wywiad -
Na początku też byłam zaskoczona zamieszczeniem jedynie wywiadu z 30-lecia :| Czyżby nie zachowały się żadne nagrania z udziałem Ryśka i Pawła?? Tak, to było duże rozczarowanie.
Ale teraz złagodziłam swoje zdanie i pomyślałam, że to fajne zestawienie: Dżem sprzed lat i współczesne opinie na różne tematy jego członków, z pewnego, sporego dystansu...
Z wielką uwagą i przyjemnością przesłuchałam już Ich kilkukrotnie.
Ponieważ jestem rówieśniczką Otrębów - doskonale rozumiem o czym mówią i co wspominają. A więc pocztówki dźwiękowe, stare adaptery, biedę ale też niezły ubaw i wiarę w to, że jednak się przetrwa :lol: Łączą nas zdecydowanie ci sami idole sceny muzycznej: SRV, Clapton, Led Zeppelin Hendrix, Rory Gallagher, Jeff Beck a nawet Breakout :lol:
Muszę zacytować dwa teksty Adasia: "frontmann najszybciej się spala" i "radziecka sytuacja". To drugie to mistrzostwo świata! Dotarł do mnie argument Jurka o tym, że nie zmienia się nazwiska (w tym przypadku nazwy zespołu) gdy odejdzie ktoś z rodziny. W ogóle Jurek bardzo zyskał w moich oczach po przesłuchaniu tego co mówił. No a uśmiech Adama powoduje, że nogi mi "miękną" w kolanach :lol: :oops: : Piękna "parabola" łącząca gitary z kobietami :lol: .
Zbyszek zaskoczył mnie tym, że Jego idolem był/jest John Bonham. Rozumiem, że chodzi o sposób gry ale mimo wszystko: jeżeli chodzi o temperament to są chyba dwoma biegunami :lol: Pewnie o czymś nie wiemy....

Zakończę cytatem z Janusza: "Oby TO trwało jak najdłużej" !!!

Cdn?
boston

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: boston » sob sie 06, 2011 8:42 am

Jeszcze mam takie małe pytanko:
czy nikt oprócz mnie nie kupił tego DVD :?:
Nikt nie podzieli się swymi odczuciami i oceną?
Ja też chętnie poznałabym zdanie innych forumowiczów :shock:
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: kikan » sob sie 06, 2011 9:43 am

Do mnie przyszło przedwczoraj, ale nie mam czasu jak na razie żeby spokojnie obejrzeć. Jak obejrzę to na pewno się podzielę wrażeniami :)
"Nothingman... Isn't it something...?"
Awatar użytkownika
Benson
Posty: 1253
Rejestracja: ndz maja 16, 2004 12:55 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: Benson » sob sie 06, 2011 12:01 pm

boston pisze:Jeszcze mam takie małe pytanko:
czy nikt oprócz mnie nie kupił tego DVD :?:
Nikt nie podzieli się swymi odczuciami i oceną?
Ja też chętnie poznałabym zdanie innych forumowiczów :shock:

Ależ proszę bardzo :)
Zacznę od tego co dostajemy w ręce, czyli od opakowania. Bardzo ładny digipack :) W środku dostajemy książeczkę, czytając zawartość której włos nie raz jeży się na głowie :shock: Jeszcze bardziej się zdziwiłem, czytając, że to Pan Skaradziński popełnił te krótkie opisy, bo byłem przekonany, że to jakiś fan. Błędy gramatyczne i językowe (chyba nawet ortograficzny mi gdzieś przemknął) nie powinny się tu zdarzyć. A gdy w oficjalnym wydawnictwie przeczytałem "bez obcyndalania" to zwyczajnie zrobiło mi się przykro. Mógł Pan Jan pójść już na całość i rzucić mięsem. Opisu poszczególnych utworów nie studiowałem, więc ufam, że tam jest wszystko w porządku.
No to teraz przejdźmy do meritum, czyli zawartości obu płyt. Od razu przyznam się, że na razie widziałem tylko drugą. Nie wiem, dlaczego nie zamieszczono pełnych materiałów. Wielu z nas ma przecież koncert akustyczny z Łodzi, w którym można posłuchać i zobaczyć "Abym mógł...", obie miniaturki z "Detoxu", czy część "Całej w trawie". Co do obrazu - wiadomo, że tu nic się nie dało zrobić, a to co widać jest "zasługą" operatorów TV :/ (widziałem fragmenty 1 płyty - strach się bać, co tam wyprawiali :shock: ) Nie znam się na realizacji dźwięku, więc nie mam pojęcia, czy dało się coś więcej z tego wyciągnąć, ale momentami nie jest za dobrze (zagłuszający prawie wszystko bas Bena w Bydgoszczy).
Osobny akapit poświęcę wywiadom. Pal licho, że zespół/TVP/ktokolwiek był odpowiedzialny za wydanie poszedł po najmniejszej linii oporu i zrobił kopiuj-wklej z urodzin, ale przecież takie wydawnictwo aż się prosi o wywiady, w których muzycy opowiedzą o tych konkretnych koncertach (wspomnienia, anegdoty). A tak po raz kolejny dostajemy rozmowę o wszystkim i o niczym :( Owszem coś się tam czasem pojawi - jakieś wspominki, ale moim zdaniem za mało tego było. To samo było na DVD dołączonym do "Muzy" - z chęcią usłyszałbym historię powstawania poszczególnych utworów (kto wpadł na pomysł, jak powstał riff, tekst itp.).
No dobra, ponarzekałem, ale niezaprzeczalnym faktem jest, że to wydawnictwo i tak jest warte każdej złotówki, którą na nie wydałem :D Zobaczyć i usłyszeć Ryśka w wielkiej formie (nawet w latach 90, gdy narkotyki wyraźnie go niszczyły) jest niesamowitą sprawą. Dla mnie i wielu wielu innych, którzy nie mieli możliwości oglądać go na scenie, te 2 płyty są obowiązkowym wręcz zakupem.
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: kikan » sob sie 06, 2011 2:33 pm

Co do zawartości książeczki to muszę się niestety zgodzić z Bensonem: "kamerują wszystkich tylko nie jego" itp. W samym spisie utworów, autorów też jest trochę błędów. Niby małe literówki, no ale kurde jeżeli się coś takiego przygotowuje od dłuższego czasu to chyba ktoś to powinien sprawdzić setki razy zanim odda do druku. I tak: "tekast", "Riedell", "Otęba", czasem nie ma dwukropków po tekście i muzyce.

Co do zawartości audio video.

Rokowisko 1981

No kurde czad był. A Rysiek jaki radosny. Szkoda tylko, że Adama prawie w ogóle nie słychać. Tak czy siak już dla tego nagrania można kupić to dvd.

Edit:
Zapomniałem jeszcze wspomnieć o tym, że Jurek w tym czasie grał leciutko podobnie do Adama. Przy takich nagraniach widać jak bardzo rozwinął się jego styl:)

Kraków 1982

No to jest mistrzostwo. Nie mogę przestać słuchać. Wszystko tam brzmi idealnie. Rysiek śpiewa tak cholernie amerykańsko (szczególnie w Słodkiej bardzo mi przypomina to: http://www.youtube.com/watch?v=sf2tJkkYpmg ), czasem wręcz murzyńsko. Wierzę Adamowi na 100% jak kiedyś mówił, że Rysiek na początku potrafił naśladować praktycznie każdego. Adam również świetny i bardzo młody. Faktycznie mocno się zmienił. To jego patrzenie przed siebie podczas solówek i sama gra sprawiają, że nie mogę oderwać od niego wzroku i słuchu. Do tej pory tak robi, tylko, że trochę mniej jest to widoczne przez okulary i czapkę. Ogólnie solówkami miażdżył we wszystkich utworach. Grzechem by było nie wspomnieć o Pawle. On już tutaj miał dokładnie ten styl, który później poznawaliśmy przez lata. Świetny patent w Niewinnych z tą pauzą i piękne solo (choć dla mnie za krótkie) w zwolnieniu. W Słodkiej znowu fantastyczne brzmienie na początku, które kojarzy mi się z No quarter Led Zeppelin. W Małej Alei świetny podkład regowaty. No kurde naprawdę jestem pod niesamowitym wrażeniem. Ogólnie tutaj Dżem grał jeszcze dość lekko. Myślę, że w późniejszym czasie bardzo Jurek się przyczynił do tego, że zaczęli grać ostrzej. W tej chwili to dla mnie najlepsze nagranie z tego wydawnictwa.

CDN.
Ostatnio zmieniony sob sie 06, 2011 4:27 pm przez kikan, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nothingman... Isn't it something...?"
boston

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: boston » sob sie 06, 2011 3:27 pm

Benson pisze:W środku dostajemy książeczkę, czytając zawartość której włos nie raz jeży się na głowie :shock: Jeszcze bardziej się zdziwiłem, czytając, że to Pan Skaradziński popełnił te krótkie opisy, bo byłem przekonany, że to jakiś fan. Błędy gramatyczne i językowe (chyba nawet ortograficzny mi gdzieś przemknął) nie powinny się tu zdarzyć. A gdy w oficjalnym wydawnictwie przeczytałem "bez obcyndalania" to zwyczajnie zrobiło mi się przykro.

kikan pisze:Co do zawartości książeczki to muszę się niestety zgodzić z Bensonem: "kamerują wszystkich tylko nie jego" itp.

Ależ potraficie być surowi.... :)
O ile wiem to Jan Skaradziński jest a przynajmniej był wielkim fanem Dżemu i stąd Jego "dogłębniejsze" zainteresowanie zespołem. Oczywiście, używa potocznego słownictwa ale chyba taki jest Jego styl, jasny i zrozumiały dla każdego. "Obcyndalać się" jest wg mnie bardzo wdzięcznym czasownikiem mogącym dużo w sobie pomieścić :lol: więc tak bardzo bym się nie martwiła. Literówki - ok - nie powinny się zdarzyć ale to w sumie drobiazgi. Zawiniła korekta? Nie było jej wcale? Trudno, nieważne.

W każdym razie bardzo dziękuję za Wasze wpisy, chłopaki, bo cudnie się je czyta!!! No i czekam na ciąg dalszy :lol:
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: kikan » sob sie 06, 2011 4:25 pm

Tzn mi te kamerowanie tak mocno nie przeszkadza. W sumie to zwrocilem na to uwage jak przeczytalem post Bensona :). Te literowki tylko mi przeszkadzaja i je od razu zauwazylem prawie. Ale Dżem ma juz chyba takie szczescie :)


No to ciąg dalszy :)

Olsztyńskie Noce Bluesowe 84

No ten koncert znam już od dawna. Podobno nieźle się spili przed tym koncertem. Paweł nawet biegał na 100. Jeżeli tak grają po pijaku to widać jak bardzo mieli ten materiał wyćwiczony. Z Ryśka wręcz kipi energia, Jurek przypomina Jimmy'ego Page'a z fryzury :). I tak jak wspominałem, już tutaj możemy zaobserwować jak bardzo Styczyński rozwinął się w 3 lata. Po prostu świetny koncert!

Top Blues Feeling 1986

Rysiek w trochę słabszej formie wokalnej, ale nawet wtedy potrafi świetnie i przejmująco śpiewać. Przyznam się, że na yt tego koncertu praktycznie nie oglądałem, bo wkurzał mnie ten ciemny czarnobiały obraz. Tutaj już mamy ładny kolorek, tylko dźwięk na początku troszeczkę nie taki (za dużo basu). I do jasnej ciasnej jak można w połowie przerwać Słodką...? Chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz z tego koncertu. Praca kamery. Moim zdaniem jest świetna. Zawsze widać kto gra solówkę, ciekawe ujęcia z bliska, z dołu, z góry. Tak powinno się przedstawiać koncert w postaci video. Pan, który biegał między chłopakami zrobił kawał dobrej roboty moim zdaniem.

Riviera 91

Ten koncert także znam już od paru dobrych lat i muszę przyznać, że jest on jednym z moich ulubionych. Pamiętam jak byłem oczarowany tą publiką, która prawie stała na scenie (jakby ktoś się uparł mógł ugryźć Ryśka w tyłek :) ). Zielony Piotruś na początek, później szał na Harleyu i zwolnienie tempa dopiero przy Detoxie. W Czarnym chlebie Jurkowi podczas solówki pęka struna, ale w ogóle się nie przejął tym faktem i ciął dalej. Fajnie, że można w dobrej jakości zobaczyć solówki Bena i Marka. Druga część koncertu jest dla mnie magiczna. Wspaniała wersja Ostatniego Widzenia. Moim zdaniem właśnie z Markiem ten utwór najlepiej wychodził (świetnie grał to przyspieszenie - szkoda, że teraz już tak tego nie grają). Zaraz potem Wehikuł Czasu. No o tym utworze mógłbym mówić godzinami. To jest moja druga ulubiona wersja elektryczna (1. Częstochowa 91). Adam zaczyna wymyślony przez siebie riff potem wchodzi Jurek i anonsowany przez Ryśka Paweł. Sam Riedel śpiewa tak pięknie i lekko. Jakże inaczej niż w 92 i 93 roku. Morda mi się sama uśmiecha jak słucham. Później Adaś wchodzi ze swoją solówką. Zaczyna ją od dolnych pozycji, co dla mnie było totalnym pozytywnym zaskoczeniem. Gra jak natchniony, a Rysiek włącza się wspaniale swoim "nuceniem". I o finale chyba nie muszę pisać. Po prostu magia! Niesamowity jest też widok płonących świeczek w Tylko ja i ty. Dziś to już chyba nie do pomyślenia. Świeci się tylko telefonami... Ogółem - koncert cudowny.

CDN.
"Nothingman... Isn't it something...?"
boston

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: boston » ndz sie 07, 2011 7:04 am

W Rivierze to organizatorzy chyba nie przewidzieli tak dużego zainteresowania tym koncertem. A to w ogóle nie mieści mi się w głowie :shock: :!:
boston

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: boston » pn sie 08, 2011 9:20 pm

....cd
Sie macie dzieci!!! :lol:
To już chyba ostatnie sprawozdanie z wrażeń po przesłuchaniu i obejrzeniu archiwalnego DVD.
Na koniec zostawiłam koncerty, które znałam z programu Hołdysa w TVP Kultura (nagrałam sobie) i z YT.
Rawa Blues 1992 - zaczyna się świetnym "Wiecznym pechowcem". Potem kapitalne "Noc i rytm" faktycznie "buzujące rytmem". Piękna miłosna ballada "Cała w trawie" rozkłada mnie na łopatki. Piękne, brak słów, po prostu "zielone myśli twe..." Następnie "Autsajder", którego nie lubię za bardzo może dlatego, że Rysiek zdecydowanie deklaruje, że: "ja już nigdy się nie zmienię..." - i faktycznie nie kłamał.
"Prokurator" z kartki. Dla mnie świetna muzyka i niesamowity tekst; mistrzostwo świata!
"Czarny chleb": brawo, brawo, k..... brawo!!! Rewelacyjna piosenka, wspaniałe wykonanie całego Zespołu. Świetna energia i cudne gadu-gadu Ryśka z publiką na koniec.
Bez prądu 1993 - doskonale znany z telewizyjnych powtórek. Super koncert w studio z publicznością. RR wygląda trochę jakby się przebrał (ładnie mu w czerwonym :lol: ) ale wykonawczo świetny. Cudny Paweł w "Słodkiej". "Człowieku, co się z tobą dzieje" - cudo i na koniec moje ulubione "Naiwne pytania" ze zmęczonym już nieco Ryśkiem. "Kiedy byłem mały chciałem dojść na koniec świata..." - też tak miałam :shock: Wspaniała, świetna końcówka utworu.
Bydgoszcz 1993 r - koncert zarejestrowany na 13 m-cy przed odejściem Ryśka :(
Przejmująca "Koszmarna noc" ("płonie ogień w głębi duszy mej..."), bardzo prawdziwy "Magazyn mód" - szczery do bólu.
Rysiek podczas tego koncertu nieco chwieje się na nogach, przytrzymuje statywu od mikrofonu, ma czasem błędny wzrok i jest cały zlany potem. Jednym słowem...."uj....y" niemożebnie. Jednak nie przeszkadza Mu to nadal być wspaniałym artystą!
Przy "Całej w trawie" pęka mi serce. Beno i Jurek grają cudne solówki. Riedel był nie tylko wyjątkowym wokalistą lecz również "dyrygentem" swego Zespołu gdy byli na scenie.
"malowany ptak" zagrany i odśpiewany diabelnie energetycznie. Image RR w połączeniu z tekstem - to coś niesamowicie autentycznego...("Czy wiesz jak czuję się trzymając w rękach śmierć?").
Na koniec Beno jakby dotyka Ryśka chcąc zwrócić na siebie uwagę. Nie wiem czy aby ustalić co śpiewają dalej, czy żeby wesprzeć utrudzonego wokalistę.
W końcu słyszymy "List do M.", który jest piękny, strasznie smutny i wykonany z całym sercem ale dla mnie już niestety "przejedzony".

Podsumowanie:
Powtórzę za Bensonem - to wydawnictwo jest OBOWIĄZKOWE dla każdego z fanów Dżemu!!!
I chciałam jeszcze bardzo podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego DVD.
P.S.
Jeszcze słówko do Zbyszka: nie każdy potrafi TAK grać drugie czy trzecie "skrzypce" w zespole. Dziękuję. :lol:
boston

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: boston » pn sie 08, 2011 9:53 pm

boston pisze:Jeszcze mam takie małe pytanko:
czy nikt oprócz mnie nie kupił tego DVD :?:
Nikt nie podzieli się swymi odczuciami i oceną?
Ja też chętnie poznałabym zdanie innych forumowiczów :shock:

Tylko nieśmiało ponawiam prośbę. Piszcie!
Kaaaamil
Posty: 223
Rejestracja: czw cze 11, 2009 6:18 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: [DVD] Dżem 1979 - 1994

Postautor: Kaaaamil » wt sie 09, 2011 10:12 pm

boston pisze:
boston pisze:Jeszcze mam takie małe pytanko:
czy nikt oprócz mnie nie kupił tego DVD :?:
Nikt nie podzieli się swymi odczuciami i oceną?
Ja też chętnie poznałabym zdanie innych forumowiczów :shock:

Tylko nieśmiało ponawiam prośbę. Piszcie!



boston ja się podzielę odczuciami :) Chociaż dzisiaj dopiero zakupiłem to wspaniałe jak dla mnie DVD :) Mamy tyle wspaniałych koncertów w jednej pigułce, ajjj. A więc...


Rockowisko 1981 / Magia i energia jaką rzuca Rysiek...wspaniałe wykonania, bardzo energetyczne :) Radość .

Niewinni 1982 / Już wcześniej można było ujrzeć wykonanie Niewinnych, ale nie widziałem Alei róż. A jest to dla mnie naprawdę mocne wykonanie, bardzo mi się podoba...i zapewne często będę wracał do tego wykonania :) nom i Słodka, według mnie stawiał bm ją z tego koncertu na miejscu 3, ale to także na podium:)

Riwiera Remont 1991 / Ten koncert już chyba każdy mógł gdzieś obejrzeć..lecz teraz mamy go w dobrej bardzo jakości...i dźwięku. Wydaje mi się, że często będzie w moim dvd odtwarzany...lista piosenek, solówki, Rysiek...momentami energia, momentami wyciszenie, skupienie...Jest wszystko co potrzeba z osobna do odpowiedniej piosenki...szczególnie uwielbiam Ostatnie widzenie, to wykonanie....zauważalne i także co utkwiło w pamięci jest "ratatatam ratatatam" przed naiwnymi pytaniami xd Rysiek...dziękować tylko się należy za takie koncerty...Super koncert.


Jak na razie tyle ode mnie;d jak obejrzę resztę i to co już obejrzałem dokładnie , spokojnie to dalej się podzielę swoimi spostrzeżeniami ;d gdyż jak na razie nie było ich wiele, pozdrawiam.:) I ludzie...kupować to DVD. ;)

Wróć do „Dżem w mediach”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości